O shishy słów kilka
O shishy słów kilka

O shishy słów kilka

Opis budowy:

Wydawać by się mogło, że budowa shishy jest zawiła i skomplikowana. Okazuje się, że wcale tak nie jest. Jej budowa jest dość prosta i prawie nic się nie zmieniła od setek lat.

Elementy budowy shishy to:

Korpus – wykonywany jest z metalu, drewna lub tworzywa sztucznego. W jego wnętrzu poprowadzona jest rurka, która zanurzona w wodzie doprowadza dym do dzbana. Niekiedy korpus dzieli się na kilka mniejszych elementów.
Dzban – wytwarza się go z różnych materiałów takich jak szkło, akryl, kryształ, a czasem nawet metal. Dzbany posiadają również przeróżne kształty, kolory i liczne zdobienia. Do środka nalewamy wodę, pełniącą rolę filtra. Mocujemy do korpusu wkręcając lub wciskając wraz z gumową uszczelką.
Wąż – wykonuje się go z różnych materiałów – od silikonu aż po drogi jedwab czy aksamit. Zakończony z jednej strony ustnikiem, a z drugiej zakończony jest zwężaną wkładką, mocowaną do zaworu w korpusie.
Talerz – jest to nic innego jak metalowe naczynie znajdujące się w górnej części korpusu. Dzięki niemu popiół z węgla nie spada nam na wszystko wkoło. Służy też do położenia na nim węgla w przypadku potrzeby dostania się do cybucha.
Cybuch – ceramiczne lub porcelanowe naczynie z dziurkami. Umieszczane na szczycie shishy i podłączone do korpusu za pomocą uszczelki. To w nim umieszczany jest tytoń.
Komin – Czasem możecie trafić na shishę, która posiada komin. Jest to metalowa osłona na cybuch, która zarówno może chronić od wiatru jak i utrzymywać wysoką temperaturę w środku cybucha.
Shisha części

Zasada działania, czyli jak funkcjonuje fajka wodna.

Po napełnieniu dzbana wodą, złożeniu fajki w całość, nabiciu cybucha tytoniem i nałożeniu na niego sitka lub folii, a następnie węgielka – rozpalamy shishę. W tym celu zaciągamy powietrze poprzez wąż – albo wolnymi, długimi wdechami albo szybkimi i krótkimi. Zasysane powietrze po spotkaniu z węgielkiem nabiera bardzo wysokiej temperatury. Przechodząc przez tytoń, podgrzewa tak, aby mógł się spalić, wytwarzając aromatyczny dym. Po zaciągnięciu powstały ze spalenia tytoniu dym wędruje przez rurkę w korpusie do dzbana, gdzie zostaje przefiltrowany przez wodę. Następnie, wskutek ciągu, wydostaje się on poprzez otwory w korpusie i wlatuje do węża, a następnie do ust palącego.

Opis użytkowania – jak prawidłowo złożyć i rozpalić shishę.

1. Do dzbana nalewamy wodę – tyle, aby po włożeniu korpusu, rurka zanurzona była na 1 – 2,5 cm. Pamiętajcie, że w małych fajkach, gdzie dzbany mają niewielkie rozmiary bardzo łatwo przy zasysaniu wciągnąć wodę do węża przez co uczulam na odpowiednią ilość wody w dzbanie.
2. Łączymy korpus z dzbanem – jeżeli połączenie jest gwintowane po prostu skręcamy obie części ze sobą. Jeżeli mamy bardziej powszechne łączenie – wciskamy korpus na uszczelce. By ułatwić sobie mocowanie na uszczelce, warto wtedy namoczyć ścianki korpusu i dzbana w miejscu ich połączenia.
3. Nakładamy na korpus talerzyk. Mocowanie zależne jest od modelu fajki. W większości dobrych jakościowo shish jest on przykręcany do korpusu. W przypadku shish marki Aladin, gdzie korpus stanowi jednolitą całość – talerzyk jest odpowiednio wyprofilowany i nasadzany za pomocą nacisku na korpus.
4. Do korpusu podpinamy wąż wciskając go na odpowiednio przystosowanej uszczelce.
5. Nabijamy cybuch tytoniem – rozdrabniając go nie należy ubijać. Następne zakrywamy cybuch sitkiem, lub folią aluminiową, w której nakłuwamy dziurki.
6. Nabity cybuch mocujemy na fajce – również osadzając go na specjalnej uszczelce.
7. Rozpalamy węgielek (najlepiej do czerwoności*) i kładziemy na cybuchu.
*W idealnym rozpaleniu węgielka z pewnością pomoże Wam specjalny piecyk do rozpalania węgielków dostępny na naszej stronie www.
8. Zaciągamy powietrze przez węża. Przy pierwszych pociągnięciach nie uzyskamy dymu, gdyż tytoń trzeba wpierw rozpalić. Najlepiej robić to długimi, wolnymi wdechami. Zdarzy się czasem, że trzeba wykonać kilkanaście wciągnięć, nim tytoń zostanie odpalony.

Kilka porad dotyczących dbania o shishę.

Jeżeli chcecie cieszyć się swoją fajką wodną przez długi czas, to proszę zapoznajcie się z poniższymi wskazówkami, jak odpowiednio czyścić i dbać o każdy z elementów shishy.

Dzban:
Po każdym paleniu starajcie się wylewać wodę i płukać dzban. Dzięki temu zapobiegniecie powstawaniu w nim różnego rodzaju osadów czy glonów. Kiedy jednak przez dłuższy czas zapomnicie o tej czynności to polecam zastosować trochę bardziej skomplikowany, jednak o wiele bardziej efektowny sposób:
Do dzbana wlewamy około 100 ml alkoholu i dosypujemy do tego szklankę soli. Alkohol rozpuszcza osad a sól go szoruje. Zatykamy następnie otwór i potrząsamy dzbanem, aż uzyskamy interesujący nas efekt. Pamiętajcie, że ten sam alkohol można powtórnie wykorzystać do wymycia pozostałych części Waszej fajki.

Wąż:
Jest kilka sposobów na utrzymanie węża w czystości. Przedstawiam je w kolejności od najmniej skomplikowanych.
Sposób 1:
Przed każdym paleniem przedmuchajcie węża. Czynność bardzo prosta, a pomoże Wam uniknąć nieprzyjemnego efektu wciągnięcia osadu, który zebrał się wewnątrz węża.

Sposób 2:
Przed paleniem przepuśćcie strumień zimnej wody przez węża. Gdy będzie nią napełniony – zatkajcie jego końcówki i potrząsajcie nim, aby woda wypłukała jak najwięcej osadu. Wypuśćcie wodę i sprawdźcie co wypłynęło. Jeżeli woda jest w miarę czysta, możecie zakończyć płukanie. Jeżeli nie, powtarzajcie czynność, aż do uzyskania pożądanego efektu.

Sposób 3:
Jeżeli płukanie samą wodą nie pomaga, a Wasz wąż jest tak zapchany, że ciągnięcie przez niego sprawia problemy – czas zaopatrzyć się w nowy albo… zastosować sposób, którego sam używam i ręczę za niego. Mam na myśli płukanie za pomocą sody. Zmieszajcie wodę z sodą w stosunku 5:1 i zalejcie nią wąż. Po płukaniu woda będzie koloru rdzawego bądź nawet ciemnobrązowego. Znacznie lepszy efekt, niż po płukaniu samą wodą. Pamiętajcie, aby po takim czyszczeniu dokładnie wypłukać wąż, gdyż soda ma słony smak, a powierzchnia po niej pozostaje bardzo śliska.
Dlaczego warto myć wąż w taki sposób?
Woda z sobą tworzy odczyn zasadowy, który nie powoduje korozji, tak jak ma to miejsce w przypadku soli, kwasu czy wody. Roztwór ten działa zmiękczająco na osad, co oznacza, że uzyskacie lepszy efekt niż czyszcząc samą wodą. Jest on bezpieczny dla zdrowia – soda zobojętnia kwas żołądkowy.
Cybuch:
Czyśćcie cybuch po każdym paleniu. Zaniedbanie tej czynności pozbawi Was przyjemności z następnego palenia, gdy pozostałe aromaty zakłócą palenie nowego smaku. Zaopatrzcie się w „druciak” do garnków – świetnie radzi sobie z zabrudzeniami na cybuchu.
Korpus:
Jest to najłatwiejsza, a zarazem najważniejsza część shishy. Przed każdym użytkowaniem warto przejechać wnętrze korpusu specjalnym wyciorem. Jeżeli mamy korpus skręcany z dzbanem warto również zadbać o gwint. Możecie co jakiś czas przesmarować go olejem lub wazeliną.
Uszczelki:
Mimo, że uszczelki to groszowe sprawy, to warto jednak o nie zadbać. Jak wiadomo uszczelki z czasem przesychają i nie nadają się do użytku. Aby temu zapobiec, warto raz na jakiś czas zanurzyć je w oleju. Dzięki temu przedłużycie ich żywotność.

Przyjemnego użytkowania!

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium